Głosy po drugim zwycięstwie Orła! - KŻ Orzeł Łódź – oficjalny serwis klubu

Głosy po drugim zwycięstwie Orła!

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź po słabym początku sezonu wrócił na dobre tory, a najlepszym dowodem była wysoka domowa wygrana nad wiceliderem – Cellfast Wilkami Krosno. W dobrych nastrojach po zawodach byli Daniel Kaczmarek, Tomasz Gapiński oraz trener łodzian Maciej Jąder.

Głos jako pierwszy zabrał nasz Kapitan, który po wiktorii mówił tak. – Niezmiennie wierzyłem w siebie i w zespół tak jak nikt inny. Pokazaliśmy, że nas stać na wiele i zwyciężyliśmy. Tylko o to nam chodziło. Trochę mnie gardło boli od tego krzyczenia w trakcie zawodów, ale nieustannie się nakręcaliśmy i dało to pozytywny efekt – rozpoczął. – Oczywiście tor z początku był trudny, ale dało się ścigać. Przez praktycznie całą rywalizację nie mogłem trafić na starcie, dopiero w czternastym równo z chłopakami wyszedłem i zwyciężyłem. Musiałem się namęczyć na dystansie strasznie, z moim mechanikiem ciągle pracowaliśmy nad ustawieniami, żeby znaleźć ten start, ale po prostu się nie dało. Nie wiem czy te opady tak zmieniły tor, że nie mogłem zabierać się spod taśmy tak jakbym chciał. Najważniejsze, jednak, że motocykl na dystansie dobrze się sprawował i mogłem powalczyć – podkreślił doświadczony zawodnik

Gapiński zaznaczył także wielką rolę rozmów w trakcie przerw pomiędzy kolejnymi gonitwami. – Na szybko analizowaliśmy i wyciągaliśmy błyskawicznie wnioski, co przełożyło się na finalny efekt. Przed meczem stawialiśmy sobie za cel zwycięstwo, nieważne jaką różnicą – czy punktu, dwóch, a może dziesięciu. Najważniejsze, że wygraliśmy. Brawa dla zespołu, trenera, toromistrza jak i osób funkcyjnych, które po opadach przygotowały tor do jazdy – tłumaczył popularny „Gapa”.

Kapitan nie zapomniał także o naszym duecie juniorskim, który wywalczył tego dnia 10 oczek. – Nasi młodzieżowcy zrobili super robotę. 10 punktów to naprawdę sporo, Mateusz przełamał się i to cieszy. Przed zawodami sporo trenował i wydaje mi się, że jest już blisko prezentowania swojego poziomu. Trener dodatkowo będzie miał kolejny orzech do zgryzienia, bo pozostali młodzieżowcy także idą do przodu i jeżdżą na równym poziomie.

Swoje trzy grosze wtrącił także ówczesny jubilat Daniel Kaczmarek, który wywalczył 7 punktów z bonusem. – Przed sezonem postawiłem sobie za cel zrobienie dwucyfrówki w każdym meczu stąd moja złość po słabszym występie w pierwszym biegu czy ostatnim. Do spełnienia mojego celu zabrakło trzech punktów, które pogubiłem na trasie przez swoje błędy. Mimo to plan minimum spełniony, a co jeszcze lepsze to zaliczka jaką mamy przed rewanżem w Krośnie. To był naprawdę dobry dzień – rozpoczął. – Zdecydowanie zwycięstwo z wiceliderem tabeli dało nam wiele. Początek sezonu wiemy jaki był, brakowało nam szczęścia, doszedł mój uraz w meczu z Poznaniem już po drugim wyjeździe. Teraz dla nas to słońce wychodzi i zaczyna nam się wszystko układać, wyciągamy wnioski z własnych błędów i mamy w końcu zgrany team. Wszyscy ze sobą rozmawiają i pomagają sobie. Gdy pojedziemy słabszą kolejkę natychmiast spotykamy się na naradzie. Atmosfera jest świetna i oby tak dalej. Oczywiście trzymamy rękę na pulsie, bo nadal mamy sporo do poprawy. Będziemy dalej pracować, aby było jeszcze lepiej – powiedział senior H. Skrzydlewska Orła Łódź.

O poprawiającej się dyspozycji swoich zawodników napomknął również trener Maciej Jąder. – Wszyscy pojechali na takim poziomie na jakim mieli. Jedynie Ben Basso ma jakieś drobne problemy. Pracujemy nad jego dyspozycją. Ostatnio ciężko trenował, także sądzę, że i on przełamie się w swoim czasie, a co za tym idzie będziemy mieli kompletną drużynę. Potrzebowałem czasu, żeby to wszystko poukładać. Przyszedłem tutaj i zawsze w nowym miejscu trzeba krok po kroku zbudować to co by się chciało, tak jak w rodzinie. Myślę, że już teraz z zawodów na zawody będzie coraz lepiej. W końcu odnaleźliśmy się na swoim torze i każdy wie co ma robić. Oczywiście mogłoby być jeszcze lepiej, ale to zachowam dla siebie – ocenił.

Szkoleniowiec łodzian zwrócił uwagę na to jak wiele mogły zmienić opady tuż przed startem rywalizacji. – Na początku troszkę się obawiałem, że przez deszcz stracimy atut własnego toru, lecz on był na tyle dobrze przygotowany przez Rafała, naszego toromistrza, że wszystko poszło w dobrą stronę. Nawierzchnia się otworzyła, odsypała i to zagrało dla nas – skwitował.

Na pytanie o mecz w Ostrowie, trener Jąder tonował nastroje. – Nie popadajmy w hurraoptymizm. Musimy ciężko pracować, aby te wyniki przychodziły. Na laurach nie spoczywamy i ciągle szukamy. Ja już kompletnie zapomniałem o pierwszym podejściu do meczu w Ostrowie. Nowe rozdanie kart i wiem, że teraz będzie nam znacznie trudniej, bo do składu Ostrovii wraca Tobiasz Musielak, który na swoim torze zawsze jest mocnym punktem. Będziemy na pewno walczyli. – podsumował.

Autor: Grzegorz Adamczyk

Tabela Metalkas 2. Ekstraligi

PozycjaDrużynaPKT.
113
211
311
410
57
64
74
81

Ostatnie Wpisy

Nowy termin! #LODRZE w sobotę 22 czerwca o 16:30!
17 czerwca 2024
Niedzielny mecz #LODRZE odwołany!
16 czerwca 2024
Benjamin Basso: Stać nas na naprawdę wiele!
16 czerwca 2024
Niedziela z żużlowym meczem Orła!
15 czerwca 2024
Czas na 42. w historii mecz #LODRZE!
15 czerwca 2024